type="text/css" />

Technika łowienia ryb na sztuczną muszkę cz.1

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Nauka wykonywania rzutów muchówką. „Rzucanie linki i sztuczne muchy stanowi temat dla początkującego wędkarza trudny do rozwiązania i dla biegłego powabny i zawsze zajmujący, w nim bowiem spoczywa kwintesencja sztuki wędkarskiej. Poprawne rzucanie linki jest podstawowym warunkiem sukcesu łowienia na muchę.

Rzucania trzeba się nauczyć, ono jest treścią czynności stojącego na brzegiem wędkarza i kto tej sztuki sobie nie przyswoi należycie, ryby nie złowi, choćby zresztą był wzorem człowieka zgrabnego do wszystkich innych rękoczynów.

Artyzm łowiącego na muchę ocenić się da z pierwszego rzutu: kto rzuca lekko, jakby od niechcenia, zgrabnie, bez przymusu, nie tracąc elegancji ruchu i postawy, ten rzucać umie; początkujący lub nieuk ramion przy sobie utrzymać nie potrafi, lecz rzucać nimi będzie, jak gdyby się rozchodziło o ścięcie głowy Tatarzynowi za jednym zamachem; ręce, by skrzydła wiatraka, przerzynać będą powietrze, a ciało całe najdziwaczniejsze wykonywać ewolucje..."

Trudno jest trafniej streścić w kilku zdaniach ocenę umiejętności władania muchówką, niż to uczynił J. Rozwadowski.w książce "Poradnik dla miłośników sportu wędkowego czyli Sztuka łowienia pstrąga, lipienia i łososia na wędkę"

Metoda łowienia na sztuczną muszkę jest trudna do opanowania i nie można jej nauczyć się tylko na podstawie lektury podręczników wędkarskich.

Bardzo pożądane jest, aby pierwsze ćwiczenia odbyły się pod okiem doświadczonego muszkarza, który w porę wytknie błędy, nie dopuści do wypaczenia stylu wyrzutów i co najważniejsze — wybitnie przyczyni się do skrócenia okresu nauczania.

Władać muchówką, opanować wyrzuty — to znaczy skierować muszkę w dowolne miejsce, w każdych warunkach.

Jeszcze na początku obecnego stulecia aż do pierwszej wojny świato­wej autorzy wędkarskich podręczników zawsze podkreślali, że prawidło­wy styl wyrzutów sztucznej muszki może być wykonany jedynie za pomocą przedramienia lub przedramienia i nadgarstka. Przy wykonywaniu wymachów obowiązywała ponadto sztuczna i krępująca ruchy postawa.

Aby bliżej wyjaśnić, jak należało według wówczas obowiązujących prawideł wykonywać te wyrzuty, przytacza się uwagi mistrza sportu wę­dkarskiego z końca ubiegłego stulecia Francisa, podane przez J. Rozwadow­skiego w „Poradniku dla miłośników sportu wędkarskiego". Otóż według Francisa„rzut każdy wykonuje się przedramieniem, górna część ręki od łokcia ma stale być bezczynna, łokcie obydwu rąk powinny być zawsze zwrócone ku dołowi, nie przystawać jednakże ściśle do ciała, lecz w ma­łym od niego trzymać się oddaleniu".b2ap3_thumbnail_427380_16952361_460x306.jpg

Natomiast Ehemery, „mistrz w sztuce rzucania muchy sztucznej", jak go tytułuje J. Rozwadowski w cytowanym poradniku, wymaga jeszcze więcej od wędkarzy: „Górna część ramienia prawego ma po łokieć przylegać do ciała, lewa spoczywać pod klatką piersiową". Ta sztuczna poza pole­gająca na trzymaniu lewej ręki na wysokości klatki piersiowej i na obo­wiązkowym przyciskaniu obydwu łokci do ciała oraz wykonywaniu wyrzu­tów tylko za pomocą przedramienia musiały szybko męczyć wędkującego. Ponadto wymachy wykonywane tylko przedramieniem, przy trzymaniu obydwu łokci ku dołowi, nie mogły mieć żadnego dodatniego wpływu na precyzję wyrzutów.

Według obecnie przyjętych zasad wyrzuty muchowym wędziskiem wy­konuje się całą ręką, a udział w wymachu kijem nadgarstka jest zreduko­wany do minimum. Jedynie wyrzuty na małe odległości należy wykonywać za pomocą przedramienia i nadgarstka.

Wymach wędziskiem całym ramieniem wymaga znacznie mniejszego wysiłku niż wyrzut wykonany tylko za pomocą przedramienia. Co praw­da styl ten nie jest efektowny, ale w zamian za to, jeżeli chodzi o ilość zu­żytej na jego wykonanie energii, jest niebywale ekonomiczny.Niektórzy twierdzą, że do nauki rzutów muchówką należy używać wędziska (oczywiście z kołowrotkiem), linki i przyponu. Inni podkreślają, że do nauki rzutów wystarczy posługiwać się tylko wędziskiem i linką.

Słuszniejsze wydaje się, aby każdy nowicjusz po wstępnych ćwicze­niach, które wykonuje przy użyciu wędziska i sznurka, uczył się rzutów plecionką z przyponem i muszką, tj. kompletną wędką, którą zawsze póź­niej będzie się posługiwał przy połowie pstrągów lub lipieni.

Strona korzysta z plików cookies oraz innych technologii w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  Akceptuję pliki cookies
EU Cookie Directive Module Information