Logowanie

Kunena Najnowsze Posty

Gościmy

Ostatnie z galerii

Statystyki

7873478
Dzisiaj
Wczoraj
Ten tydzień
Poprzedni tydzień
Ten miesiąc
Poprzedni miesiąc
Wszystkie dni
1353
3061
4414
25764
81347
124704
7873478

23.67%
8.01%
3.56%
0.65%
0.26%
63.84%
Online (15 minutes ago):58
56 guests
2 members

Twoje IP: 34.204.173.45

Zimny pstrąg

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Kiedy tylko przepisy na to pozwalają na ziemi łódzkiej od 1stycznia, na wodach świętokrzyskich  i częstochowskich (gdzie najwięcej łowię od 1 lutego) dopada mnie choroba ogólnie znana jako kropkoidoza. Objawy:  czerwona wysypka na duszy i nieustanna chęć połowienia na dzikiej rzece oraz spotkanie z kropkiem.

Leczenie:  jak najszybciej udać się na ryby.·

Pogoda w styczniu, czy lutym raczej nas nie rozpieszcza. Zazwyczaj jest to sroga zima, Lecz jeśli tylko warunki na to pozwalają atakuje swoje rzeczki, w poszukiwaniu tej ciekawej rybki. Marzec też zaliczam do łowienia zimowego, choć pogoda w tym miesiącu jest bardziej kapryśna. Łowiąc w tym miesiącu nigdy nie wiem co mnie czeka. W pochmurny dzień ze słońcem, które w tym miesiącu nieźle przypieka często załapuje się na burze śnieżne.·Zimowy pstrąg jest wymagający, rzadko żeruje  i krystalicznie czysta woda daje mu dużą przewagę
 

Złowienie jednej ryby na wyjazd to często duży sukces. Zazwyczaj wraca się o kiju, ale one w tym okresie nie są najważniejsze. Samo wyrwanie się z domowego ciepełka i spotkanie ze srogą zimową aurą daje niesamowitą frajdę. Piękno przyrody uśpionej pod białą pierzynką i ciekawe motywy stworzone przez lód dają uspokojenie dla duszy.

 

Często jedyne ślady obecności ludzi zostają po mnie. Zazwyczaj są to tylko tropy zwierząt. Ptaki i wszelkie owady jeszcze w tym okresie śpią. Wędrując po górkach i nizinach często w ostępach leśnych  przy bez wiecznej aurze, mam wrażenie, że świat staną w miejscu. Tylko szum rzeki przyśpieszający na jakimś zakręcie, czy kamiennej płani, wyrywa mnie z zadumy, można odlecieć...


Łowiąc w styczniu czy lutym raczej wybieram dni ze słoneczna aurą i temperaturą w okolicach zera. Przy mrozie poniżej 10 stopni łowienie staje się nie przyjemnie. Po dużych opadach śniegu, łowienie też nie mam sensu, bo przeważnie nie ma jak dojechać i jest problem  z miejscem aby zostawić auto. Przynęty, jakie używam, to przede wszystkim woblerki. Lubię też łowić na małe gumki i sierściuchy, szczególnie pijawy, skuteczne w tym okresie i wszystkie śluzary, ślajzury. Złowienie rybki na własnoręcznie wykonaną przynętę daje podwójną satysfakcję. Rybki czasem jakieś się łowi, ale zazwyczaj są w słabej kondycji. Te, co zostawimy, przy następnym spotkaniu, dadzą nam nieźle popalić.

 

 

 

 

Komentarze   

0 #1 Marcin 2014-12-29 14:51
Też mam podobne objawy. Trzeba temu jakoś zaradzić. :lol:
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Strona korzysta z plików cookies oraz innych technologii w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  Akceptuję pliki cookies
EU Cookie Directive Module Information